Łódzkie murale, woonerfy, meble miejskie i nie tylko… czyli o kulturze zawartej w infrastrukturze – Krystian Słomiński

Przestrzeń Łodzi – do niedawna szara i nieprzyjazna – od kilku lat zmienia się nie do poznania. Wiele obdrapanych ścian budynków odzyskało blask, niektóre z nich stały się też nośnikami wielkoformatowych malowideł – zwanych muralami. Kilka bocznych uliczek, niegdyś zaniedbanych i podziurawionych, służy obecnie jako strefa wypoczynku, zwana podwórcem albo woonerfem. Znajduje się tam mnóstwo zieleni i miejsc do odpoczynku, a ruch samochodów ograniczony jest do minimum. Spacerując po Łodzi, można natrafić na ławeczkę, na której siedzi Julian Tuwim albo inni wielcy łodzianie, a nawet natknąć się na kolorową skrzynkę elektryczną.

Na początek mural

Murale znane już były w okresie PRL-u. Pełniły wtedy rolę marketingową – reklamowały państwowe przedsiębiorstwa. Dzisiaj funkcjonują w przestrzeni miejskiej jako dekoracje. Wspaniale komponują się z popękanymi i lekko podniszczonymi elewacjami kamienic, co dodaje im swoistego uroku. Łódź to jedno z miejsc w Polsce, gdzie tego typu malowideł jest najwięcej. Pod koniec lat 90. XX wieku zaczęto tworzyć murale artystyczne nawiązujące stylem do graffiti. W 2001 roku przy ulicy Piotrkowskiej powstał rysunek przedstawiający plac Wolności, na środku którego stoi wielka łódka. Jest to tzw. mural-alegoria ukazujący abstrakcyjny obraz. Istnieją także murale iluzyjne przedstawiające okna i postaci w nich stojące. Tego typu malunek idealnie wypełnia i zarazem maskuje zbyt rzucające się w oczy puste szczyty budynków. W 1999 roku powstał w Łodzi mural podobnego gatunku z wizerunkami znanych osób związanych z tym miastem. Rysunki świetnie wypełniają przestrzenie na elewacjach kamienic i nadają miejscu niesamowity klimat1.

Tajemniczo brzmiący woonerf

Ta enigmatyczna nazwa to inne określenie dla miejskiego podwórca. Jest to rodzaj ulicy będącej strefą wypoczynkową, z uspokojonym ruchem, miejscami do siedzenia oraz licznymi nasadzeniami. Całość prezentuje dość wysoki poziom pod względem estetycznym. Nawierzchnia zbudowana jest zwykle z ozdobnej kostki. Pierwsze woonerfy pojawiły się w latach 70. XX wieku w Holandii, stamtąd pochodzi też nazwa zjawiska.

W Polsce podwórzec pojawił się stosunkowo niedawno. Jednym z pierwszych miejsc tego typu jest woonerf przy ulicy 6 Sierpnia w Łodzi – stworzony w 2014 roku. Inwestycja na tyle przypadła do gustu mieszkańcom, że już rok później wybudowano następny miejski podwórzec – mieszczący się przy ulicy Traugutta. Kolejny stworzono przy ulicy Piramowicza. Dzięki takim inicjatywom przestrzeń miejska jest bezpieczniejsza i bardziej przyjazna użytkownikom. Ruch w okolicy znacznie się uspokoił, dzięki czemu jest to idealne miejsce do rekreacji oraz odpoczynku2.

Ławeczka i kuferek, czyli o meblach miejskich

Łódź to jedyne miasto w Polsce, gdzie spacerując ulicą, można spotkać wypoczywającego na ławce Juliana Tuwima albo siedzącego na kuferku i piszącego „Ziemię obiecaną” Władysława Reymonta. By nie zapomnieć o wielkich mieszkańcach miasta, stworzono tzw. Galerię Wielkich Łodzian. Dlatego oprócz wyżej wspomnianych swe pomniki mają także inne osobistości jak np. siedzący w swym fotelu Stefan Jaracz, grający na fortepianie Artur Rubinstein, ponadto jest też pomnik lampiarza wspinającego się po drabinie na słup, żeby zapalić uliczną latarnię, a także stół, przy którym znajdują się trzej twórcy Łodzi przemysłowej – Izrael Poznański, Karol Scheibler i Henryk Grohman. Jest jeszcze ławeczka Jana Karskiego mieszcząca się w Parku Ocalałych3.

Co łączy Misia Uszatka z Plastusiem?

Od pierwszych lat powojennych aż do końca lat 90. XX wieku istniało w Łodzi studio Filmowe Se-ma-for. Przedsiębiorstwo zajmowało się tworzeniem filmów animowanych. W studiu powstały takie dzieła jak np. Miś Uszatek czy Pingwin Pik-Pok. Miasto nie zapomniało o legendarnych postaciach z bajek i stworzyło projekt o nazwie „Łódź bajkowa”. Przedsięwzięcie obejmuje dziewięć rzeźb ukazujących sylwetki animowanych postaci, które są rozsiane po całym mieście. Pierwsza powstała w 2009 roku, oczywiście przy ulicy Piotrkowskiej, i przedstawia Misia Uszatka. Wśród najciekawszych wyróżnić można takie rzeźby jak Filemona i Bonifacego – znajdujące się na terenie Muzeum Kinematografii, Wróbla Ćwirka stojącego w Parku Źródliska, Ferdynanda Wspaniałego witającego klientów wchodzących do Galerii Łódzkiej, czy Plastusia z Parku Sienkiewicza4.

Nawierzchnia także może być pomnikiem

Spacerując po trotuarze albo asfalcie, najczęściej nie zastanawiamy się, po czym tak naprawdę stąpamy. Czasem jednak warto się na chwilę zatrzymać i spojrzeć w dół, z pozoru bowiem zwyczajny chodnik może pełnić także funkcję monumentu. W 1999 roku władze miasta wpadły na pomysł, żeby niewielka część nawierzchni ulicy Piotrkowskiej była pomnikiem łodzian. Od tej pory na najsłynniejszym deptaku w Polsce można obserwować kilkanaście tysięcy betonowych kostek z nazwiskami mieszkańców. Cały projekt nosi nazwę Pomnika Łodzian Nowego Millenium. To nie jedyny przykład wykorzystania nawierzchni do celów kulturowych, gdyż nieopodal, na wysokości Pasażu Rubinsteina, stworzono Aleję Gwiazd – wzorowaną na tej z Hollywood. Widnieją tam nazwiska najsłynniejszych polskich aktorów, reżyserów i innych osób związanych z kinematografią. Znajdują się tam między innymi nazwiska Gustawa Holoubka, Janusza Gajosa, Krystyny Jandy, Agnieszki Holland czy Jerzego Kawalerowicza. Innym miejscem godnym uwagi jest fragment ulicy Tuwima, w którą wkomponowano torowisko tramwajowe. Pojazdy szynowe nie jeżdżą tam co prawda od lat 80. XX wieku, ale szyny pozostały – mało tego, świetnie współgrają za świeżo wybrukowaną nawierzchnią5.

Skrzynki elektryczne dziełem sztuki

Jest ich w mieście bardzo dużo. Są małe, kanciaste, często szpecą krajobraz swoim wyglądem. Ostatnio zaczęły przechodzić wizualną metamorfozę, a to za sprawą umieszczania na nich różnego rodzaju malowanych rysunków przede wszystkim przedstawiających zabytki oraz sławnych ludzi związanych z Łodzią6. Tak wiec odnaleźć można skrzynki z podobizną Tuwima, szkicami kamienic, symbolami związanymi z filmem, a także graffiti. Istnieje duża dowolność w sposobie zdobienia tych małych elementów infrastruktury, wszystko zależy od wyobraźni.

Przestrzeń miejska nie musi być wcale szara i betonowa. Nawet popękane mury kamienic, odpowiednio przyozdobione, mogą stać się obiektem zwracającym uwagę przechodniów. Każdy element miejskiej zabudowy ma szansę przyciągnąć wzrok poprzez swój oryginalny wygląd, wystarczy dobry pomysł oraz jego skrupulatna realizacja, a nawet najbardziej zwyczajne miejsce stanie się niezwykłe i klimatyczne.

1 Bartosz Stępień, Łódzkie murale. Niedoceniona grafika użytkowa PRL-u, Łódź 2010.

2 Bartosz Zimny, Hubert Barański, Woonerf podwórzec miejski, http://woonerf.dlalodzi.info/czym_jest_woonerf.html [dostęp online: 13.05.2016].

3 Krzysztof Kowalewicz, Pomniki z Galerii Wielkich Łodzian, http://lodz.wyborcza.pl/lodz/1,35153,3404671.html [dostęp online: 13.05.2016].

4 Łódź Bajkowa, https://pl.wikipedia.org/wiki/Łódź_Bajkowa [dostęp online: 13.05.2016].

5 Aleja Gwiazd w Łodzi, https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleja_Gwiazd_w_Łodzi [dostęp online: 13.05.2016].

6 Matylda Witkowska, Będą zwiedzać Łódź szlakiem skrzynek elektrycznych, http://www.dzienniklodzki.pl/wiadomosci/lodz/a/beda-zwiedzac-lodz-szlakiem-skrzynek-elektrycznych,9743973/ [dostęp online: 22.11.2016].

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s