„Młody”, czyli poradnik jak kierować własnym rodem – Michał Nowakowski

Kiedy swoją premierę miała poprzednia część cyklu Tajnych akt Vespera, był rok 2008, Barack Obama dopiero kandydował na urząd prezydenta, a serwisy takie jak Snapchat czy Instagram jeszcze nie istniały. Pomimo upływu niemal dekady fani serii nie zawiedli i przyjęli czwarty tom z ogromnym entuzjazmem. Postanowiliśmy zatem sprawdzić, czy Młody, najnowsza książka Magdaleny Kozak, jest w stanie sprostać ich oczekiwaniom.

Już na początku historii czytelnik zastaje główną postać, czyli Vespera, w obliczu nowego wyzwania. Bohater, który przebył długą drogę od tajnej jednostki ABW do bycia pełnoprawnym wampirem, został Lordem, co oznacza, że od jego decyzji zależą teraz losy całego Rodu Inanitów. Rzucony na głęboką wodę musi odnaleźć się w brutalnej grze intryg, zdrad i spisków, co będzie tym trudniejsze, że jego przeciwnicy są graczami wiele bardziej doświadczonymi. Powrót do świata wampirów oznacza ponowne spotkanie z uwielbianymi postaciami, znanymi z poprzednich tomów. Jednak tym razem możemy przyjrzeć się im z nieco innej perspektywy – i tak mamy okazję obserwować jak Ultor czy Viticula, którzy – jako starzy przywódcy swych Rodów – jeszcze nie tak dawno nie dostrzegliby istnienia Vespera, zmuszeni są traktować go niczym równego sobie. Nie zabraknie też, oczywiście, nowych kreacji, takich jak chociażby Ignis, które dla cyklu są powiewem świeżości.

Tym, co natychmiast zwraca naszą czytelniczą uwagę, jest dynamizm, z jakim poprowadzona została fabuła. Częste dialogi oraz brak fragmentów spowalniających akcję (na przykład licznych opisów czy rozmów i wydarzeń niewnoszących nic wartościowego do powieści) sprawiają, że książkę czyta się wyjątkowo lekko. Rozwiązanie to niesie jednak ze sobą pewne ograniczenia. Przede wszystkim przewaga rozmów oraz lakoniczność opisów zarówno miejsc akcji, jak i samych postaci, zostawiają, co prawda, pole do popisu dla naszej wyobraźni, ale jednocześnie nie pozwalają przeniknąć nam do wykreowanego świata w stopniu zadowalającym czytelnika.

Tu przechodzimy, do moim zdaniem, największego atutu książki. Uniwersum wykreowane przez Magdalenę Kozak jest niezwykłe. Krwiożerczy półświatek wampirów udekorowany brawurowymi akcjami i wojskowymi niuansami przykuwa uwagę, sprawiając, że chcemy w nim przebywać jak najdłużej. Smaczku dodają wspomniane wcześniej intrygi, a także rywalizacja między Rodami, podczas której Vesper musi pokazać swój spryt oraz rozwagę. Jednak świat nabiera pełni barw dopiero w połączeniu z zaskakującą i niebanalną fabułą jaką uraczyła nas autorka powieści. Nie ma tu schematów typowych dla gatunku, jest za to dużo nieoczywistych zwrotów akcji.

Kolejnym istotnym elementem są dialogi, które, jak wspomniałem wyżej, stanowią fundament książki. Mają one jednak swoją jasną i ciemną stronę. Częstsze, o wiele bardziej realistyczne są rozmowy nieoficjalne, jak pozwoliłem je sobie nazwać. Toczone podczas akcji czy zwykłych interakcji pomiędzy Inanitami. Nie brak w nich wulgaryzmów oraz kolokwializmów, co przekłada się na to, że dość łatwo możemy sobie wyobrazić, iż tak właśnie wyglądają wymiany zdań między wojskowymi. Przeciwwagą są konwersacje prowadzone w tonie oficjalnym, czy to podczas spotkań Lordów, czy przyjęć w siedzibie Viticuli. Są one dosyć toporne, sztampowe i raczej nie przekonują, że tak rozmawiają ludzie (a raczej wampiry) z wyższych sfer. A szkoda, bo jest to element, który mógłby zaoferować intelektualną rozrywkę dla bardziej wymagających czytelników. Inną cechą charakterystyczną dialogów jest to, że często toczone są między wieloma osobami naraz.

Postacie pojawiające się w powieści może nie są zbyt głębokie czy rozbudowane charakterologicznie, ale na pewno – ciekawe i zróżnicowane. Pociąg oraz sympatia jaką czujemy do wybranych bohaterów niewątpliwie pomaga nam zaangażować się w wydarzenia powieści, a grożące im niebezpieczeństwa przyjmować z przyspieszonym biciem serca. Docenić należy także fakt nadania wielu postaciom indywidualnych zwyczajów językowych – i tak obok często klnącego Resa mamy Ignisa, który wplata łacińskie sentencje w swoje wypowiedzi.

Pytanie, komu poleciłbym Młodego, jest dosyć skomplikowane. Na pewno fanom serii – znajdą oni w książce kolejną porcję krwawych walk i strzelanin, do których się przyzwyczaili i które tak kochają. Poleciłbym go również osobom szukającym przyjemnej, niezobowiązującej lektury osadzonej w naprawdę fascynującym świecie. Trudność pojawia się przy określeniu grupy wiekowej, w jaką celuje autorka. Z jednej strony – typ i forma książki każą wątpić, by sięgnęło po nią wielu starszych czytelników. Z drugiej – siarczyste wulgaryzmy i dość obcesowo potraktowane sceny erotyczne prowokują pytanie, czy jest to książka odpowiednia dla młodych odbiorców. Zatem uważam, że będzie to pozycja stosowna dla nieco dojrzalszej młodzieży, która znajdzie w Młodym to, co najciekawsze we współczesnej fantastyce.

Ocena: 3/5

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Premiera: 24 maja 2017

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s